Archiwum bloga

poniedziałek, 30 marca 2015

O języku kaszubskim w Gminie Karsin rozmawiamy z Panią Manuelą Jażdziewską (nauczycielem Zespołu Szkół w Wielu)


PB: Od momentu wstąpienia Polski do Unii Europejskiej i otwarciu przez to granic mówi się jeszcze bardziej o konieczności nauczania nowożytnych języków obcych. Czy niezbędna jest także edukacja języków regionalnych? Zauważmy, że w Polsce tylko kaszubski ma status języka.

Manuela Jażdziewska: Oczywiście, iż konieczne jest podtrzymywanie tożsamości kulturowej Kaszubów, a także innych mniejszości narodowych w Polsce, ponieważ proces postępującej globalizacji niesie za sobą obawę zatracenia własnej odrębności i ujednolicenie kultur. Ulegając wpływom globalnej kultury masowej organizacje i społeczności lokalne zubożeją na swej wartości.  Ważne jest kontynuowanie podjętych działań edukacyjnych wynikających w dużym stopniu z istniejącej od 2005 roku ustawy regulującej status kaszubszczyzny jako języka regionalnego, a także świadome uczestnictwo w życiu społecznym regionu.


PB: Jest Pani z wykształcenia nauczycielką. Dlaczego wybrała Pani właśnie nauczanie języka kaszubskiego? Związane jest to z Pani zainteresowaniami czy jest to kwestia przypadkowego wyboru?

Manuela Jażdziewska: Ukończyłam studia filologiczno – historyczne, a sytuacja życiowa i zbieżność wielu przypadków doprowadziła mnie do podjęcia decyzji o zdobyciu dodatkowych uprawnień pedagogicznych. Pozytywne zdanie egzaminu przed komisją ZKP [Zrzeszenia Kaszubsko Pomorskiego przyp. red.] pozwoliło mi na prowadzenie zajęć z języka kaszubskiego. Bez wątpienia moje dążenia ułatwiła mi znajomość języka i kultury kaszubskiej wyniesiona z rodzinnego domu. Kaszuby to moja mała ojczyzna, z czego jestem bardzo dumna. Obecnie poszerzam swoją wiedzę, zdobywam nowe doświadczenia i dzielę się  swoimi zainteresowaniami z uczniami.

PB: Naucza Pani języka kaszubskiego w Zespole Szkół w Wielu. To pierwsza placówka w której naucza Pani języka kaszubskiego?

Manuela Jażdziewska: Zespół Szkół w Wielu jest nie tylko pierwszą placówką, w której uczę języka kaszubskiego, ale również moim pierwszym stałym miejscem pracy. Cieszę się, że mogę się spełniać zawodowo właśnie w tej szkole.

PB: Jak wygląda nauczanie języka kaszubskiego w Wielu? Ile osób uczęszcza na zajęcia? Ile godzin zajęć kaszubskiego mają uczniowie?

Manuela Jażdziewska: Obecnie na lekcje języka kaszubskiego w Zespole Szkół w Wielu uczęszcza ponad 80 uczniów z klas IV – VI, w grupach kilkunastoosobowych. Zajęcia odbywają się w wymiarze trzech godzin tygodniowo, z czego jedna godzina przeznaczona jest na wyjazdy i warsztaty regionalne. Przedmiot ten posiada status dodatkowego, jednakże uzyskana przez ucznia ocena pojawi się na świadectwie i jest wliczana do średniej.

PB: Czy taka ilość godzin zajęć jest wystarczająca aby nauczyć dzieci i młodzież kaszubszczyzny?

Manuela Jażdziewska: Taki system edukacji języka jest właściwy dla kształcenia podstaw języka, gramatyki, kultury i obyczajów. Jednakże uważam, iż konieczna byłaby kontynuacja nauczania na etapie gimnazjalnym. W gminie Parchowo, w której mieszkam, jak i w wielu innych powiatu bytowskiego, nauka języka kaszubskiego jest kontynuowana nie tylko w gimnazjach, ale i szkołach średnich.

PB: Nauczanie odbywa się na miejscu tutaj w Wielu ale i w terenie prawda?

Manuela Jażdziewska: Poza systemem lekcyjnym uczniowie biorą udział w różnorodnych formach edukacji języka i rodzimej kultury. Wyjeżdzamy na warsztaty regionalne, poznajemy twórców ludowych. Odwiedziliśmy kilkukrotnie kaszubską zagrodę edukacyjną, a także wiele innych miejsc istotnych dla dziedzictwa kulturowego Kaszubów. Uczniowie reprezentują szkołę w konkursach, nie tylko na etapie gminnym, ale również dalszych. Obecnie ośmioro uczniów (cztery osoby z podstawówki i cztery gimnazjalistki) przygotowują się do kolejnej edycji „Rodnej Mowy”.

PB: Kaszubski obecny jest także w innych szkołach Gminy Karsin - w Karsinie i Osowie.Czy współpracujecie pomiędzy sobą w celu np. wypracowania nowych, innowacyjnych metod nauczania języka regionalnego?

Manuela Jażdziewska: Wspólnie ze szkołami w Karsinie i Osowie, od kilku lat, nieustannie organizujemy gminne eliminacje w konkursie recytatorskim „Rodna Mowa”, tym samym ucząc młodzież zasad właściwego współzawodnictwa i współpracy. Dzielimy się swoimi spostrzeżeniami i opiniami dotyczącymi dydaktycznych form nauczania języka.

PB: Język kaszubski obecny w Gminie Karsin od niedawna jest pod postacią dwujęzycznego nazewnictwa na tablicach drogowych. Jest to coś na pozór banalne. Jak Pani odbiera osobiście podwójną nomenklaturę?

Manuela Jażdziewska: Popieram tę inicjatywę i cieszę się, że również gmina Karsin dołączyła do grona gmin, w których oprócz polskich nazw miejscowości widnieją nazwy kaszubskie. W moich stronach tablice te widnieją już od kilku lat. Jest to wspaniały sposób na promowanie regionu i zwrócenie uwagi na szeroko pojmowaną kaszubszczyznę.

PB: Dziękujemy za rozmowę.

Manuela Jażdziewska: Również dziękuje za rozmowę. Pozdrawiam wszystkich Czytelników bloga!

Rozmawiał Piotr Bruski

sobota, 28 marca 2015

"Goście znad Soły i Wieprzówki"

W dniu dzisiejszym Wiele w Gminie Karsin odwiedziła czterdziestoosobowa grupa członków Lokalnej Grupy Rybackiej "Dorzecze Soły i Wieprzówki" w ramach swojego wyjazdu studyjnego na Pomorze. Grupa obejmuje swym zasięgiem gminy: Kęty, Brzeszcze, Wieprz, Oświęcim w Małopolsce oraz położoną na Śląsku gminę Porąbka. Dwugodzinny pobyt w Gminie Karsin rozpoczął się od zwiedzenia miejscowego Centrum Informacji Turystycznej w Wielu. W imieniu Wójta Gminy Karsin Romana Brunke gości powitał Wojciech Laska - Zastępca Kierownika Referatu Rozwoju Gospodarczego i Ochrony Środowiska w Urzędzie Gminy w Karsinie. Odwiedzający Wiele zobaczyli ponadto całą infrastrukturę turystyczną wraz z sceną letnią przy Jeziorze Wielewskim, zapleczem ratowniczym wraz z sanitariatami i przebieralniami oraz wypożyczalnię sprzętu wodnego. Wizyta w Wielu nie mogła się odbyć bez odwiedzin Kalwarii Wielewskiej. Ostatnim punktem programu pobytu w Gminie Karsin było Muzeum Ziemi Zaborskiej mające siedzibę przy miejscowym Domu Kultury. Turyści z Małopolski i Śląska jednogłośnie stwierdzili, że nasza Gmina to piękne miejsce i wyrazili swoją chęć powrotu do nas w niedalekiej przyszłości. Dziękujemy za odwiedziny i zapraszamy do Serca Kaszub! /tekst plus foto PB/

(fot. PB)


piątek, 20 marca 2015

Zaproszenie LGD "STOLEM"

Lokalna Grupa Działania "Stolem" z Lipusza zaprasza do zapisywania się na Kurs Przewodników. Więcej szczegółów na plakacie poniżej:


poniedziałek, 9 marca 2015

"My się wyzwań nie boimy - z "Morenką" garnki ulepimy"
- o otwarciu pracowni garncarskiej w Gminie Karsin rozmawialiśmy z Panią Ireną Trzcińską Dyrektorem DPS Cisewie"


PB: Tradycyjne rzemiosło na Kaszubach swoim zakresem obejmuje: rzeźby w drewnie, malarstwo na szkle czy dekoracyjne malowanie mebli, plecionkarstwo, bursztyniarstwo oraz ceramikę ludową. Dlaczego wybrali Państwo spośród bogatej listy ludowych sztuk właśnie garncarstwo?

Irena Trzcińska: Garncarstwo na Kaszubach ma bardzo starą metrykę. Swojego czasu, a dokładnie w XIX w. tylko na terenie powiatu kościerskiego funkcjonowało bardzo wiele warsztatów garncarskich. Ich liczba sięgała osiemnastu, a zduńskich czterech [zduństwo jest działem rzemiosła, które zajmuje się budową i naprawą pieców różnego rodzaju przyp. red.]Niestety w dniu dzisiejszym istnieje ich tylko sześć z czego tylko dwa świadczą usługi o charakterze społecznym. Dlatego też z uwagi na dotychczasową historię i niski zakres usług społecznych w tym zakresie w powiecie kościerskim, szczególnie na obszarze LSROR na terenie gminy Karsin, a jednocześnie wysokim poziomem zainteresowania wyżej wymienionych terenów  przez turystów Stowarzyszenie na Rzecz Domu Pomocy Społecznej w Cisewiu dostrzegło innowacyjną ofertę w postaci planowanych działań dla szerokiego grona odbiorców.

PB: Z plakatu reklamującego otwarcie przy Domu Pomocy w Cisewiu w Gminie Karsin pracowni garncarskiej dowiadujemy się, że nie boicie się wyzwań. Pojawił się pomysł i uczyniliście wszystko żeby go zrealizować. Jednak sama idea to nie wszystko. Potrzebne są środki finansowe do jego realizacji. Jak udało się zdobyć Państwu pieniądze na realizację przedsięwzięcia? Kto znalazł się pośród sponsorów?

Irena Trzcińska:  Aby zdobyć środki na realizację zaplanowanych działań Stowarzyszenie złożyło wniosek o dofinansowanie za pośrednictwem Lokalnej Grupy Rybackiej ”Morenka”, w ramach środków finansowych Unii Europejskiej 4.1 Rozwój obszarów zależnych od rybactwa. Program operacyjny „Zrównoważony rozwój sektora rybołówstwa i nadbrzeżnych obszarów rybackich 2007-2013”. Tytuł naszej operacji to „Promocja obszaru LSROR poprzez zorganizowanie warsztatu garncarskiego jako nowego obiektu atrakcji turystycznej". Dzięki uzyskanemu współfinansowaniu ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rybackiego, mogliśmy wyposażyć pracownię w sprzęt meblowy jak: stół, krzesła, regały oraz sprzęt specjalistyczny m.in. zakupiliśmy koło garncarskie, piec do wypalania wyrobów, szkliwa dekoracyjne itp. Realizacja projektu wymagała również  finansowego wkładu własnego Stowarzyszenia. Było to możliwe dzięki środkom pochodzącym z pozyskanego 1% podatku dochodowego naszych darczyńców.

PB: Pozostał tydzień do otwarcia pracowni. Jak przedstawia się program inauguracji?

Irena Trzcińska:  Przygotowania do otwarcia trwają. Pierwsze działania, które już są za nami to kampania promocyjna. Rozwiesiliśmy plakaty informacyjne na terenie naszej gminy, rozdawaliśmy ulotki i wizytówki informujące o terminie otwarcia. Ustawiliśmy już zakupiony sprzęt   w pomieszczeniu przeznaczonym na pracownię i dopieszczamy je w małych szczegółach. Otwarcie nastąpi 26 marca 2015 r. o godzinie 10.00. Planujemy rozpocząć uroczystość Mszą świętą oraz poświęceniem pracowni i oczywiście przecięciem wstęgi. Po tej części dla wszystkich zaproszonych gości wystąpi zespół muzyczno - wokalny "Cisewianki". Następnie przystąpimy do części praktycznej czyli pokazu sztuki garncarstwa. W części praktycznej będą mogli wziąć udział wszyscy zainteresowani.

PB: Tajniki ceramiki ludowej poznawać może każdy - mieszkańcy Gminy Karsin, turysta odwiedzający jej tereny, dzieci, młodzież i wielu innych. W jakim czasie dostępna będzie pracownia dla potencjalnego odbiorcy?

Irena Trzcińska:  Dla osób z poza terenu naszego Domu Pomocy Społecznej pracownia czynna będzie w każdą pierwszą środę miesiąca w godzinach od 9.00 do 12.00 i 15.00 do 18.00 począwszy już od kwietnia. Jest również możliwość dla grup zorganizowanych ( 6-7 osób) umówienia się telefonicznie na inny dogodny termin.

PB: Warsztaty ceramiki ludowej odbywać będą się przy Domu Pomocy Społecznej w Cisewiu. To miejsce szczególne. Jest ono miejscem stałego zamieszkania dla osób przewlekle chorych psychicznie. Czy utworzenie pracowni ma także wymiar terapeutyczny? Jeśli tak to jak duży ma to wpływ na rozwój pensjonariuszy?

Irena Trzcińska:  Dom Pomocy Społecznej w Cisewiu i jednocześnie warsztat garncarski umieszczony jest w zabytkowym parku krajobrazowym, często odwiedzanym przez społeczność lokalną, turystów i wycieczki szkolne. Tak piękne roztaczające się wokół krajobrazy sprzyjają z pewnością twórczości artystycznej, rozwijaniu zainteresowań i gwarantują mile spędzony czas. Te wszystkie walory przyrodnicze wpływają również pozytywnie na naszych mieszkańców a dodając do tego integracje z szerokim gronem społeczności uzyskujemy wymiar terapeutyczny. Pensjonariusze zawsze chętnie przyjmują gości, cieszą się z ich wizyt i integrują się z nimi.

PB: Czy w przyszłości planowane jest otwarcie wystawy z pracami ceramicznymi mieszkańców Domu Pomocy Społecznej w Cisewiu w Gminie Karsin? Ewentualnie mają Państwo zamiar później sprzedawać np. gościom odwiedzającym Gminę Karsin efekty swojej pracy?

Irena Trzcińska:  Zawsze chętnie pokazujemy nasze powstałe prace terapeutyczne. Tak będzie również i w tym przypadku. W pracowni są przygotowane regały na których znajdować będzie się ekspozycja prac. W przyszłości z pewnością pojawią się nowe pomysły, propozycje wystaw, plenery, imprezy okolicznościowe gdzie mamy nadzieję, iż nie zabraknie akcentu garncarstwa. Natomiast co do sprzedaży to nie wykluczmy takiej możliwości, ale to chyba jeszcze troszeczkę za wcześnie aby o tym myśleć. Naszym priorytetem jest teraz inauguracyjne otwarcie i pozyskanie chętnych osób do współpracy z nami .                                                                                                                   
 PB: Dziękuje za rozmowę.

Irena Trzcińska: My również dziękujemy i zapraszamy 26 marca do Cisewia.

Rozmawiał Piotr Bruski